obserwatorzy

czwartek, 3 października 2013

133. Avon - starcie mleczka i balsamu do ciała, co lepsze? :)

Hej dziewczyny!
Dziś post nieco nietypowy, ponieważ chcę Wam przybliżyć 2 kosmetyki z firmy Avon, jednak nie jako zwykła recenzja tylko porównanie działania na przykładowej wersji zapachowej :)


W swoich zbiorach posiadam balsam do ciała o zapachu arbuza oraz mleczko do ciała granat i mango. Jednak kiedyś sporo zamawiałam z Avonu i przetestowałam już kilka wersji zapachowych więc moja opinia odnosić się będzie raczej do ogółu.

Zacznijmy od..

Produkt zamknięty jest szczelnie w buteleczce z twardego plastiku o pojemności 200ml. Zamykany na klik. Co ważne - opakowanie jest półprzezroczyste, dzięki czemu widzimy ile produktu nam pozostało.
Jego kolor to w tym przypadku to kremowy rozbielony róż. Konsystencja nie jest jakaś specjalnie rzadka, ale taka jakby 'pusta', przechodzi przez palce..
Zapach okej, miałam cały komplet wraz z żelem i mgiełką i zapach mogę na prawdę polecić. Jednak na tym plusy się kończą..

Działanie - ten balsam nie robi nic z naszą skórą. (inne wersje podobnie) Nawilża kiepsko i to dosłownie na chwilę. Po jej upłynięciu nie widzę, żebym w ogóle coś nakładała na ciało. Jak dla mnie porażka! Jedynie co to nabłyszcza fajnie skórę, lubiłam go używać na dzień, żeby nogi delikatnie mi się błyszczały. Zapach także się nie utrzymuje. Dopiero kiedy użyłam wszystkich 3 produktów z tej serii to coś tam pachniało arbuzem. W każdym razie jest to kosmetyk zupełnie zbędny i solo nie ma opcji żebym go kupiła, choć w jakimś komplecie może się skuszę na niego jeszcze.
Cena? Ja kupiłam w komplecie za 20 zł, sam kosztuje różnie, w granicach 7-9zł.


Przejdźmy zatem do drugiej części..

Produkt zamknięty jest również w opakowaniu o pojemności 200 ml. Jednak w tym przypadku jest to coś na kształt klepsydry :-) 
Buteleczka jest zamykana na klik i posiada większy otwór niż balsam.
Kolor także kremowy. A zapach bardzo ładny, świeży, owocowy, może nawet nieco słodki. I co ważne - utrzymuje się na skórze przez jakiś czas, choć oczywiście nie pobije np. masła z Bielendy :)
Konsystencja mimo, że rzadsza to jakaś taka bardziej wartościowa, zbita sama w sobie. Ciężko mi to opisać, ale wydaje mi się, że to kwestia składu.
Działanie? I tutaj również nie jest jak w bajce, ale jest duuużo lepiej. Mleczka używałam głównie do nóg, które podczas wakacji i nie tylko wymagały regularnego nawilżania. Skóra po użyciu jest wyraźnie nawilżona, choć również nie jest to efekt oszałamiający. Mimo to, czuć, że coś na tej skórze mamy i że jest to nawilżacz.
Cena? Nie wiem, te mleczko dostałam, ale jeśli dobrze się orientuję, to też nie więcej niż 10zł.

Jak widzicie, różnica między nimi jest spora!
Jeśli będziecie chciały zamówić jakieś smarowidło z Avonu, skuszone fajnymi zestawieniami zapachowymi, to serdecznie polecam zdecydować się na mleczko zamiast balsamu.
Jestem ogromnie ciekawa Waszych opinii i czekam na komentarze! :)

23 komentarze:

  1. Ciekawa jestem arbuzowego zapachu ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mleczko, arbuzowy najlepszzy zapach

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam to mleczko i było całkiem fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja byłam przekonana że balsam będzie lepszy :) Tak czy inaczej z Avonu kupuję głównie tylko perfumy maseczki

    OdpowiedzUsuń
  5. kosmetyki z tej serii są tanie i niezbyt skuteczne, chociaż uwielbiam je za te zapachy <3 mgiełek mam aktualnie 6 xd każda w innym wariancie zapachowym. Żele jak żele- myją, ale balsamy mnie nie przekonały. Świetny jest peeling waniliowy, moje klientki się nim zachwycają, także mogę polecić, a mleczka jeszcze nigdy nie miałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię niektóre duperelki z Avonu... a jedyny balsam, który polecam z tej firmy, to Avon Care, Odżywczy balsam do ciała z wyciągiem z migdałów i masłem kakaowym do skóry suchej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten balsam Avonu i był beznadziejny...śmierdział chemią i wcale nie nawilżał :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ehhh jednak nie dokońca przykonuje mnie nawet to lepsze "mleczko". Za 10zł w zwykłej drogerii kupimy o wiele lepszy balsam. Już niestety się na nie nacięłam i wiem, że z linii Naturals toleruję tylko mgiełki do ciała ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. ja również miałam trochę tego i oprócz zapachu i tego co wymieniłaś wyżej nie mogę również nic dobrego powiedzieć :>

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś sie zdecyduję, ale ogólnie mało mam kosmetyków z avonu.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja właśnie nie lubię zapachu wanilii, ale daj znać jak się sprawuje :) będę wiedziała czy polecać innym ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za Avonowymi kosmetykami...

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam to mleczko i całkiem przyjemnie mi się je użytkowało ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak dla mnie szału te produkty nie robia ;p ale maja śliczny zapach :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi się podoba butelka tego mleczka, za komuny mleko w takich butelkach, tylko szklanych było rozwożone :) nigdy nie miałam, ani balsamu, ani mleczka z Avonu, ale z tej serii jeszcze w liceum uwielbiałam mgiełki do ciała i dosłownie 10-15 minut i wszystko wietrzało :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ogólnie jakoś nie mam zaufania do Avonu... czasem zamawiam z ciekawości albo po prostu żeby zamówić coś nowego :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Mleczko mam i lubię, a te balsamy lubię na lato, bo szybko się wchłaniają ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja rowniez jestem milosniczka balsamow / olejkow jak i kremow nawilzajacych, dlatego dla mnie firma AVON jest jedna z najlepszych firm kosmetycznych!
    I ja rowniez jestem ciekawa zapachu soczystego arbuza :) hihi

    Bardzo dziekuje za odwiedziny jak i komentarzyk ktory po sobie zostawilas :)
    Oraz zapraszam na wiecej :*

    buziaczekgirloo.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam mleczko waniliowe z racji, że kocham wszystko co waniliowe, choć z nawilżaniem też wspaniale nie było. Tego zapachu arbuzowego nie mogę znieść. Jest dla mnie taki ostry i chemiczny ;/ choć innym się podoba. No cóż, gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zawsze kusił mnie ten arbuzowy balsam, dobrze, że go nie kupiłam:).

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja miałam ten balsam i zgadzam sie z toba ze jedynym plusem to jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja to mleczko bardzo lubiłam, zwłaszcza waniliowe :P

    OdpowiedzUsuń

każdy komentarz, który dostaje sprawia mi ogromną radość, za co bardzo dziękuje! :*
zachęcam do dodawania do obserwowanych! :)
chętnie odwiedzę Wasze blogi, więc zaproszenia mile widziane!

podobne posty.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...