obserwatorzy

niedziela, 31 sierpnia 2014

216. Moja aktualna sylwetka +do czego dąże.

Hej dziewczyny :-)
Jako, że wspominałam, że ilość recenzji na moim blogu się zmniejszy to i tak się dzieje :D 
Będą, owszem, bo kosmetyki to duuuża część mojego życia, jakby nie patrzeć, ale rzadziej :-)
Dzisiaj post o tym jak wyglądam i co chciałabym zmienić.

Od zawsze byłam chudziną! Dosłownie..jadłam co chciałam i kiedy chciałam, nie zwracałam na to kompletnie uwagi, jak miałam ochotę na zapiekanki o 1 w nocy to szłam i robiłam :D
Aż do czasu, gdy to się zmieniło i zaczął mi rosnąć brzuch :D Nie wyglądało to fajnie, biorąc pod uwagę szczupłą sylwetkę, nogi, ręce..i tak jest do dziś, że z brzuchem mam największe problemy i jest on moim kompleksem :-)
Uważam, że tutaj geny mają dużo wspólnego, bo moja mama ma identycznie.

Nie pochwalę się, że ćwiczę regularnie od wielu miesięcy. Ale od wielu miesięcy zaczęłam się interesować i ćwiczeniami i dietą, w szeroko pojętym znaczeniu.
Nie robię nic szczególnego, nie stosuję diety ani nie katuję się codziennie ćwiczeniami. Piję wodę (co kiedyś było dla mnie rzeczą niemożliwą :D), piję zieloną herbatę, staram się nie objadać przed spaniem, jem więcej warzyw..poznaję nowe smaki - owsianka zamiast słodkich płatków śniadaniowych, jogurt naturalny z owocami zamiast jogurtu owocowego kupionego w sklepie itd itd. Ćwiczę! Czasem 2 tygodnie codziennie, czasem 2 tygodnie przerwy. Walczę nad systematycznością z różnym, niestety, skutkiem. Mimo to nadal jem pizzę, kebaby, odwiedzam mc..rzadko bo rzadko, ale nie odmawiam sobie niczego :-)
Zaczęłam się po prostu ograniczać. Dla osoby, która nigdy sobie nie odmawiała..nie liczyła kalorii (i nadal tego nie robię:D), nie interesowała się tym wszystkim ani trochę jest to spore wyzwanie i małymi kroczkami osiągnę sukces :-) Kiedyś :p

Mój brzuch prezentuje się teraz całkiem nieźle :D Przyznam, że dobrze zrobił mi wyjazd do pracy, bo schudłam 2 kg (z czego się absolutnie nie cieszę jeśli chodzi o ogół) i najbardziej spadł mi właśnie brzuch i nie jest już typowym tłuściochem, jakim był przed moim wyjazdem.
Możecie mi wierzyć lub nie, ale zawsze każdy mi mówi, że gdzie ja mam brzuch! jak o nim mówię. Ale jak pokazuje, stanę bokiem to już się buzia zamyka :D Nie jest to sadło jak u spasionej krowy, ale też nie jest to płaski brzuch o jakim marzę. Ba! Bardzo mu do tego póki co daleko..
Dodam, że poniższe zdjęcia są robione tylko po śniadaniu i tuż po ćwiczeniach.




Porażki nie ma, wiem o tym :-)
Ale wiem też, że mam o co walczyć!
Spójrzcie na odstający brzuch, na brak talii, na szczupłe (jak dla mnie ZA SZCZUPŁE) nogi.
Chcę wyszczuplić i trochę wyrzeźbić brzuch, popracować nad talią, ujędrnić uda i umięśnić łydki i pupę, a także pozbyć się cellulitu. Dużo pracy przede mną, mimo, że nie mam nadwagi.

Ten post w jakiś sposób będzie mnie motywował i pomoże dążyć do tego, abym była zadowolona ze swojego ciała w 100%.
A może i kogoś zmotywuje do jakiejś zmiany. Bo wcale nie trzeba od razu startować na maksa, bo tak szybko się można zniechęcić, ale zacząć od naprawdę małych rzeczy..
Jest to luźny post, bez żadnej metamorfozy, bez określeń 'fit', zwyczajny..
Jak będe miała się już czym pochwalić to na pewno to zrobię! :D

Dajcie znać co o tym wszystkim robicie i czy też walczycie o lepsze, piękne ciało!
Miłej niedzieli :*

43 komentarze:

  1. Skąd ja znam te słowa "Gdzie Ty masz brzuch?". A ja mam bardzo podobnie jak Ty. Ogólnie jestem szczupła, jednak ten brzuch jest nieco zaokrąglony co strasznie mnie denerwuje. Również staram się ograniczać, przed snem nie jeść słodyczy i innych "złych" rzeczy. Trzymam za Ciebie i siebie kciuki! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie jestem sama! :)
      A ćwiczysz?
      Trzymam za nas obie kciuki :* dzięki :)

      Usuń
    2. Ćwiczyłam, teraz "zrobiłam sobie przerwę", bo ćwiczenia mi nie służyły i miałam straszny ból ucisk na nerw rdzeniowy. Muszę poszukać czegoś odpowiedniego dla mnie.

      Usuń
    3. Rozumiem :)
      Ja też ciągle szukam czegoś idealnego :)

      Usuń
  2. Ja niestety mam trochę do zrzucenia, ale też małymi krokami staram się pozbyć balastu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też udało mi się wprowadzić owsiankę i jogurt z czego jestem mega dumna :D Teraz jestem na etapie mrożenia malin na zimę, żeby było co dobrego do niej wrzucić :)
    I u mnie jest podobnie jak u Ciebie :) Jak już z czymś mam problemy to najbardziej widać to na brzuchu :P I to właśnie brzuch chciałabym najbardziej wyrobić i najwięcej z niego spalić :D Kolejny problem to oczywiście cellulit chociaż ostatnio zauważyłam ogromną poprawę dzięki ćwiczeniom :) Co do modelowania nóg to nie ma co, bo przez 6 lat trenowałam siatkówkę i sa one tak styrane, że lepiej nie mówić:P

    Trzymam kciuki za Ciebie ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to mamy naprawdę podobnie :)
      Powiem Ci że mi też się zmniejszył od ćwiczeń, ale chce się wspomóc jakimś balsamem, bo siostra stosuje i jest zadowolona :)
      A co do nóg to zazdroszczę :)

      Dzięki! :* i ja za Ciebie!

      Usuń
  4. A mi się nie chce zazwyczaj :D kiedyś to ćwiczyłam ale na wakacjach wolałam jeździć rowerem :P
    Nie mam w sumie co narzekać - spasioną krową nie jestem :D ale mogłoby się schudnąć się pare kilo :D ale zazwyczaj w roku szkolnym i tak mi coś spada kg więc jest okej :D teraz jeszcze taki stresujący rok to tym bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam że powiesz coś o moim brzuchu, bo zawsze mi mówiłaś że nie mam, a teraz chyba wiesz o co mi chodziło :)
      Rower dobra rzecz :D

      Usuń
  5. Zawsze zazdroszczę osobom, ktore moga jesc co chca i nie musza sie niczym przejmować ;p ja niestety tak nie mam :( musze patrzec co jem...jak tego nie robie to efekty bardzo szybko widac na wadze :( i chochliki tez zwezaja mi ubrania!!! ;(
    Ale ćwiczyć lubie i to mnie ratuje!
    A twoja sylwetka jest ok! Nogi nie sa za szczuple (moim zdaniem). Jak dla mnie to jedynie powinnaś ćwiczyć, żeby wysmuklic ciało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak miałam..do czasu :D
      Wiele osób mi to mówi, że właśnie idealne, że takie by chciały ale dla mnie łydki są takie za wiotkie :D
      A nad resztą pracuje :D

      Usuń
  6. Trzymam kciuki żeby udało Ci się zrealizować każdy cel jaki sobie wymarzysz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj mnie też by się pasowało za brzuch w szczególności wziąć. Niby jest płaski, ale taki miękki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam taki brzuszek, mąż mówi na niego "bambunio" :D u mnie wystarczy trochę ćwiczyć i znika - jedzenia za bardzo nie zmieniam. Jednak nie jem nie wiadomo czego, zupek z proszku czy cos, staram się regularnie jeść, słodycze owszem w sporych ilościach, ale jakoś jak przestałam jeść smażone i tłuste (jem bardzo sporadycznie), to mogę więcej słodkiego:P A i z mięs właściwie jem w większości indyka - tylko czasem, raz w miesiącu czy dwa zjem inne np z kurczaka, schab czy coś.Unikam też jedzenia wędlin - sami często gotujemy indyka,schab, czy coś takiego, aby nie kupować sklepowych:P

    OdpowiedzUsuń
  9. ja muszę zacząć pracować na mięśniami. Od jutra startuje, koniec wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj jak ja chciałabym mieć takie problemy z brzuszkiem :) U mnie niestety brzuch jest paskudny... i zapasiony jak u krowy ;) Od dziecka byłam pulpetem ( brat mówił na mnie "gruba dynia" ) i miałam taki mięciutki, galaretkowaty, z wiekiem wysmuklały bardzo nogi , ale brzuch to mam jak po porodzie serio !!! a nie mam dzieci... to mój ogromny kompleks, ale obiecałam sobie, że znów zacznę ćwiczyć brzuszki, żeby chociaż troszkę go zmniejszyć, choć skóra i tak zostanie :/
    Tobie życzę sukcesów i spełnienia w dążeniu do idealnej sylwetki, buziaki Kochana :-*

    OdpowiedzUsuń
  11. No i gdzie ten brzuch? ;p Ja tam nic odstającego nie widzę, chciałabym mieć takie ciało :) ćwiczyłam właściwie od początku roku, teraz na wakacje odpuściłam ale znowu się zabieram, może uda się w końcu wyrzeźbić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na trzecim zdjęciu :D
      Poza tym pisałam że zdjęcia to nie 100% rzeczywistości :)
      Powodzenia :)

      Usuń
  12. Fajnie wyglądasz, super figurka! Ja walczę z nadprogramowymi kilogramami i jakoś nie mogę tej walki wygrać. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. pięknie wyglądasz! ale rozumiem, że chcesz czegoś więcej, kobiety tak już mają że krytycznie na siebie patrzą :D

    OdpowiedzUsuń
  14. jak na moje oko to i teraz wyglądasz extra :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dokładnie to samo - czyli BRZUCH :) Z tym, że ja jestem ogólnie troszkę okrąglejsza od Ciebie :)
    Dzisiaj mój M. pojechał do Niemiec na 6 tygodni, będę się starała spalić troszkę tłuszczu .. :) zobaczymy czy mi się uda. Będę trzymać kciuki za Ciebie ;)
    Choć muszę przyznać, że figurkę masz naprawdę fajną i ja pewnie nic bym już w niej nie zmieniała :P
    Bycie "fit" jest teraz bardzo modne, choc niektórzy troszkę z tym przeginają, mam nadzieję, że Cię to nie spotka :P uważam, ze kobieta powinna miec troszkę więcej tu i ówdzie, niż wyglądać jak kości na cmenatrzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam mocno kciuki za Ciebie! :)
      Tak, to teraz bardzo modne :) powiem Ci że ja tylko brzuch chciałabym chudszy, a resztę wręcz przeciwnie, więc myślę że mi to nie grozi :D

      Usuń
  16. Trzymam kciuki byś osiągnęła to co chcesz ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. mam tak samo jak Ty, szczuplizna, ale brak ćwiczeń robi swoje, dlatego też od pewnego czasu motywuje się do ruchu jak tylko sie da:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moniś trzymam kciuki za postawione cele, wiem, że Ci się uda. Masz fajne podejście nie wszystko na raz bo się szybko zniechęcisz, znam to z autopsji ;) jak już znalazłam swój złoty środek i schudłam 4kg to zaszłam w ciąże :) Po porodzie Ty będziesz trzymała kciuki za moje zmagania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Kasia :*
      Oj, będę mocno trzymać :)

      Usuń
  19. Trzymam za Ciebie kciuki. Ja cały czas jestem na etapie zrywów, ale brakuje mi sumienności i konsekwencji :(

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo ładna figura a nóżki jakie chudzinki :) ekstra:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz ładną figurkę a ćwiczenia to dobry pomysł :) Ja najczęściej ćwiczę z Mel B :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Już jestem po pierwszym użyciu tego szamponu i widać efekty :) ! Wcześniej używałam szamponu Marion co dwa dni, a ten wystarczy użyć raz w tygodniu bo ładnie ochładza kolor :) Taki zimny odcień nadaje włosom :) I cena też fajna bo 500ml i 14zł w promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz świetną figurę :) Sama mam za to kilka kilogramów do zrzucenia. Co prawda nadwagi nie mam, ale lepiej się będę czuła mając te 5kg mniej. Nie chcę się głodzić, bo to nie ma sensu, ale co jakiś czas bombardują mnie ćwiczenia callanetics i chyba je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jak dla mnie masz fajne ciałko :D

    OdpowiedzUsuń
  25. kochana jaki wzrost i waga ? u mnie tez problemem jest brzuch ;/
    kiedys jadłam tez co chciałam a teraz chyba muszę zaczac uwazac;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 172cm i 57 kg :)
      No niestety :(

      Usuń
    2. Mam taki sam wzrost a aż o 6 kg więcej i w sumie to nie wiem gdzie to jest bo jestem jak Ty :D

      Usuń
  26. Wydaje mi się, że tylko w Hebe jest ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kochana gratuluję wygranej u Ewci :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ładny masz brzuszek. Trochę rzeźby i będzie idealny.

    OdpowiedzUsuń
  29. W moim przypadku - najgorsze są biodra. W tych okolicach to tłuszcz nigdy nie chce mi zejść - nawet jak ćwiczę czy wprowadzam bardziej racjonalne posiłki :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Bez przesady :-P jeszcze mnie nie widziałaś :-P Również mam problem z systematycznością czy odmawiem sobie, ale mam nadzieję, że dojdę do szczupłej sylwetki ;-)

    OdpowiedzUsuń

każdy komentarz, który dostaje sprawia mi ogromną radość, za co bardzo dziękuje! :*
zachęcam do dodawania do obserwowanych! :)
chętnie odwiedzę Wasze blogi, więc zaproszenia mile widziane!

podobne posty.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...