obserwatorzy

czwartek, 18 sierpnia 2016

385. Bania Agafi - Dziegciowa maseczka oczyszczająca.

Hejo :)
Kosmetyki rosyjskie już jakiś czas temu totalnie opanowały blogsferę :) Mnie na pewno ciekawi znana już wszystkim maska drożdżowa do włosów oraz maseczka nawilżająca z glinką niebieską do twarzy :)
W małej drogerii u mnie w mieście są te kosmetyki, ale często wyprzedane..dlatego jak znalazłam dziegciową maseczkę oczyszczającą z Bani Agafii, to bez zastanowienia po nią sięgnęłam :)


Maska dziegciowa głęboko oczyszcza skórę twarzy, otwiera pory i kontroluje pracę gruczołów łojowych. Składniki wchodzące w skład maski, usuwają podrażnienia, przywracając skórze zdrowy i zadbany wygląd. Brzozowy dziegieć - jest naturalnymi antyseptykiem, normalizuje wodno-tłuszczowy bilans skóry. Organiczny ekstrakt szałwii i ałtajski miód - tonizują i podnoszą elastyczność skóry. Sól rapa - otwiera pory i oczyszcza skórę.


Moja opinia.
Maska zamknięta jest w saszetce o pojemności 100ml. Ja kupiłam ją stacjonarnie za 7.70zł. 
Opakowanie mi się podoba, zajmuje mało miejsca, jest estetyczne, a wydobywanie produktu nie stanowi żadnego problemu (ciekawa jestem jak to będzie przy jej wykończeniu :))
Konsystencja jest gęsta, pastowata, ale przyjemnie się ją rozprowadza. 
Zapach myślę, nie każdemu przypadnie do gustu, mi jakoś specjalnie nie przeszkadza, ale też go nie uwielbiam. Kojarzy mi się z cynamonem. 
Zastyga dość długo, ale to zależy pewnie od ilości którą nałożymy.
Zmywanie jak dla mnie nie jest najprostsze. Trzeba się sporo namęczyć (a ile wody zmarnujemy :p) i samymi dłońmi trwałoby to chyba w nieskończonosc, dlatego ja koniecznie wspomagam się gąbeczką Calypso.
Jeśli chodzi o najważniejsze..czyli działanie, to faktycznie po jej zmyciu odczuwalne jest oczyszczenie. Skóra aż 'skrzypi' od czystości. Ale jednocześnie jest jakaś taka napięta, ściągnięta i delikatnie wysuszona, co mi kompletnie nie odpowiada.
Dodam też, że jak trzymałam ją na twarzy dłużej niż zaleca producent (10min), to twarz po jej zmyciu była podrażniona i nieprzyjemnie szczypała.
Nie skreślam jej, bo robi robotę! Ale nie będzie to na pewno mój ulubieniec :-)
ps. zrobiłam całą serię zdjęć w maseczce, które zaginęły w czeluściach mojego komputera.


A Wy ją znacie?
Aaa i poleccie mi proszę jakąś sprawdzoną maseczkę peel off, bo koniecznie chcę kupić taką ściąganą. 

19 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię tę maseczkę, nawet wczoraj robiąc zakupy w jednej drogerii internetowej dorzuciłam ją znów do koszyka :) Po jej zmyciu zazwyczaj szybciutko nakładam krem, więc uczucie ściągnięcia nie jest uciążliwe na długo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to fajnie, że jesteś zadowolona :)

      Usuń
  2. Znam ją od listopada i obecnie używam drugiego opakowania. Maseczka jest genialna, ale polecam Ci również oczyszczającą Banii Agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maski Bania Agafi zbierają mieszane recenzje, więc raczej się nie skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zauważyłam, że albo ktoś jest zachwycony, albo wręcz przeciwnie, bo też niektórych uczulają :)

      Usuń
  4. Bardzo jestem ciekawa tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele osób ją poleca, ale u mnie po pierwszym użyciu szału nie było :D Znaczy fajnie oczyszcza i wgl, ale wolę niebieską :) Muszę jeszcze raz tą kupić i może wtedy się przekonam. Teraz mam taką zieloną - napiszę o niej niedługo pewnie ;) Zdziwiłam się z tym szczypaniem i podrażnieniem, ale w sumie u kilku dziewczyn o tym czytałam o mnie nigdy się to nie zdarzyło..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, niebieską na pewno kupię jak w końcu dorwę :) ta witaminowa też jest ponoć fajna :)
      Oki, to czekam :-)
      No właśnie..ale to za jednym razem, jak za długo trzymałam..jednak i tak takie coś nie powinno mieć miejsca..

      Usuń
    2. Słyszałam właśnie, najdroższa chyba ze wszystkich, ale i tak chcę wypróbować :)

      Usuń
  6. Ja ją musze spróbować bo jak na razie maseczki w saszetkach pasowały mojej cerze :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciągle jest na mojej liście życzeń :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ją używam systematycznie i nie mam efektu skrzypienia skóry, być może dlatego iż mam przetłuszczającą się skórę twarzy. Efekty jakie dała są genialne! :) Niedawno pisałam też o tej maseczce :) Jak dla mnie jest to produkt genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz :) wiadomo, takie produkty u każdego mogą spisywac się inaczej, ale fajnie, że jesteś zadowolona :)

      Usuń
  9. Muszę wypróbować te maseczki, są u mnie od paru miesięcy w drogerii a jakoś zawsze zapominam zwrócić uwagi. Tę wersję myślę, że także bym chciała wypróbować, może by się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od dawna planuję zakup tych maseczek, jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzą. Szkoda, że ta sztuka wysusza skórę, ale przy stosowaniu w parze z dobrym kremem pewnie moja skóra by nie ucierpiała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. maskę drożdżową polecam - u mnie sprawdza się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam suchą skórę więc ta maska chyba nie jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja poluję na maskę witaminową, ciągle jest wyprzedana ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Maseczek tej marki nie znam, jednak miałam już kilka produktów w tych ciekawych saszetkach i z każdego jak dotąd byłam zadowolona - nie ważne czy był to peeling do twarzy czy produkt do włosów :)

    OdpowiedzUsuń

każdy komentarz, który dostaje sprawia mi ogromną radość, za co bardzo dziękuje! :*
zachęcam do dodawania do obserwowanych! :)
chętnie odwiedzę Wasze blogi, więc zaproszenia mile widziane!

podobne posty.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...