obserwatorzy

piątek, 20 września 2013

129. Maseczki z Ziaji - w kilku słowach.

Hej :-)
Jestem wykończona! :) W środę byłam na inwentaryzacji a od czwartku udało mi się złapać pracę, akurat do końca września przy sortowaniu ciuszków z Anglii do sh :-) Praca całkiem przyjemna, choć przerzucanie worków jest na tyle męczące, że mam okropne zakwasy na plecach i rękach, wrrr :-) Ale upolowałam sobie już kilka rzeczy, odkładam na razie a potem pomierze i jak będą dobre to kupię więc jak chcecie to Wam pokażę :-)

Chciałam do Was napisać, bo się stęskniłam :D Więc piszę szybciutko i uciekam się kąpać i jak przyjedzie mój P. to koniecznie się zdrzemnę, bo nie jestem przyzwyczajona do wstawania po 5 :(



Ziaja - maseczka nawilżająca.
Produkt zamknięty w saszetce o pojemności 7 ml jak dla mnie starcza na 2 razy :) Co prawda nie lubię zostawiać napoczętej maseczki, ale jest jej dość sporo jak na jeden raz.
Kolor maseczki jest kremowy, zielonkawy. Zapach bardzo przyjemny :-)
Jednak w maseczkach najważniejsze jest działanie. Dodam, że moja skóra ostatnio jest dość wymagająca, kiedyś nie sprawiała mi problemów.
Nakładam maseczkę na całą twarz, omijając okolice ust i oczu - wiadomo :D Trzymam ją jakieś 20 minut, aż zastygnie, po czym zmywam letnią wodą.
Po zmyciu twarz jest przyjemna, a twarz jest wyraźnie nawilżona. Lubię ten efekt, kiedy nakładając podkład nie martwię się suchymi skórkami w niektórych okolicach. Fajna sprawa!
Efekt nie utrzymuje się długi czas i po paru dniach to nawilżenie ucieka, jednak warto od czasu do czasu zrobić taką maseczkę ciesząc się potem na prawdę przyjemną buźką :-) Tym bardziej, że koszt takiej maseczki to około 2 zł.
Minusem jest dla mnie to, że nie jest to maska pel-off i trzeba ją zmywać, co wcale nie jest taką prostą sprawą i zajmuje trochę czasu..

Ziaja - maseczka oczyszczająca.

W tym przypadku 'opakowanie' i pojemność jest taka jak wyżej. Zapach także przyjemny, jednak kolor produktu inny, bo szary, no bo w końcu na bazie szarej glinki :-)
Opakowanie również starcza mi na 2 razy :) W zupełności.
Maseczkę nakładałam i trzymałam tyle samo co tę wyżej, jednak przed nałożeniem zrobiłam sobie parówkę, żeby otworzyć pory, a i to nie przyniosło oczekiwanych rezultatów.
Nie mam wągrów ani wyprysków, jedyne co mnie prześladuje to zamknięte, podskórne wągry, które usunąć jest chyba najczęściej.
Po użyciu twarz, owszem - była oczyszczona, gładka i przygotowana na kolejne zabiegi. Jednak z moimi problemami poradziła sobie nijak :( W sumie nie liczyłam na to, bo chyba muszę porządnie się za nie wziąć, bo to na prawdę trudna sprawa.
W każdym razie maseczka jest w porządku! W zestawieniu z nawilżająca przegrała by, jednak spełnia swoje zadanie, bo buźkę fajnie oczyszcza :)

A Wy co myślicie o tych maseczkach? :)
Może polecicie mi coś na wągry zamknięte, podskórne?


Tymczasem ja uciekam leniuchować! Zasłużyłam :D
Buziaki :*

34 komentarze:

  1. miałam tą zieloną - całkiem przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uzywalam anty stesowej- tez super ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię te maseczki... kupuję je odkąd pamiętam... obecnie mam oczyszczającą i regenerującą

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam tą oczyszczającą- z tego co pamiętam była świetna :)
    Zapraszam: pieknekosmetyki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam sporo dobrych opinii o tych maseczkach ale jeszcze nie próbowałam. Może się skuszę przy najbliższej okazji :)
    Dodaję do obserwowanych a w wolnej chwili zapraszam do mnie :)
    http://mirabelka1993.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. ja lubię tą szarą :) dla mnie najlepsza z Ziaji :)

    chce foty ciuszków które kupisz ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię maseczki z Ziaji, używam takiej czerwonej co cery naczynkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. koniecznie pokaż ciuszki! :)
    Oby dwie miałam i oby dwie baaardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam tą szarą, całkiem fajna, ale nic specjalnego:) widzę, że u Ciebie też jakoś nie zaskoczyła :)
    fajnie, że jak znajdziesz jakieś fajne ciuszki to możesz sobie wziąć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam i stosuję obie. Powiem tak- regularne stosowanie troszkę poprawiło stan mojej cery. Szarej glinki używam raz w tygodniu, a zieloną około raz w miesiącu. I oczywiście co jakiś czas staram się robić parówki ziołowe z szałwii i rumianku :)
    Pozdrawiam i zapraszam na nowego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  11. moje ulubienice wśród maseczek ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. maseczka nawilżająca czeka u mnie w kolejce do użycia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. baaaardzo lubię siwą maseczkę z Ziajki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fotki ciuszków jak najbardziej:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Maseczki z glinkami niestety nie są dla mnie, nie lubimy się :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, ja rowniez ostatnio zainwestowalam w maseczki / kremy czy zele do skory twarzy, poniewaz mam bardzo sucha skore jak i wrazliwa, musialam wyprobowac :) Pomogly ale nie wiadomo jak na dlugo :(

    Bardzo dziekuje za odwiedziny i mily komentarzyk ktory po sobie zostawilas!
    Oraz zapraszam ponownie na wiecej :*
    Pozdrawiam!

    buziaczekgirloo.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam maseczki do twarzy z ziaji zwłaszcza oczyszczające,szkoda że nie do końca Cię zachwyciła ...
    super blog,ciekawe recenzje z pewnością będe zaglądać tu częściej..obserwuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uciekam na domówkę do przyjaciela. :) gdzie motywem przewodnim będzie MMA , haha! :D

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  19. ja używałam i jednej i drugiej i z tego co pamiętam nie były takie złe ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja maseczki z Ziaji uwielbiam, ogólnie kosmetyki z ziaji lubię - mam krem rumiankowy, maseczkę do włosów, mydło pod prysznic... i jeszcze inne. Bardzo mi odpowiadają kosmetyki z Ziaji, praktycznie najwięcej na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie używałam żadnej z tych maseczek, ale chętnie bym wypróbowała ;p
    supcarolyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. nie używałam ich, ale lubię glinki i zawsze patrzę czy są w składzie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię tą oczyszczającą.. a nawilżająca czeka sobie w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. lubię te maseczki, ale dopiero jak używam je systematycznie przez jakiś czas to są efekty, bo przy jednej czy dwóch saszetkach niewiele można się spodziewać, ale i tak je często kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. miałam kilka maseczek z ziaji i byłam z nich zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam te maseczki :D To są chyba jedyne do których zawsze wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Żadnej niestety nie próbowałam ;p ale jakoś nie przepadam za Ziają no i pewnie dlatego nie ciągnęło mnie do tych maseczek

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja bardzo chwalę sobie tą szarą maseczkę z ziaji :)
    To widzisz teraz jaką mam fajną zabawę w sh :) niektóre worki są naprawdę ciężkie, ale robota jest super co nie? :)
    Ja w sobotę też przywiozłam sobie cały worek szmatek ;) muszę to w końcu pomierzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. super są te maseczki! działanie może nie jest jakieś spektakularne, ale dają radę :)

    pozdrawiam, www.redttights.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  30. Maseczka oczyszczająca działa u mnie świetnie ;))

    OdpowiedzUsuń

każdy komentarz, który dostaje sprawia mi ogromną radość, za co bardzo dziękuje! :*
zachęcam do dodawania do obserwowanych! :)
chętnie odwiedzę Wasze blogi, więc zaproszenia mile widziane!

podobne posty.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...