obserwatorzy

czwartek, 18 lipca 2013

109. Truskawkowy peeling - Joanna :)

Hej dziewczyny! :-)
Miałam czas, że peelingów używałam tylko do twarzy, później dostałam delikatny peeling od siostry w ciekawym opakowaniu z cekinami i pompką i zaczęłam go używać, ścierając martwy naskórek z całego ciała :)

Jakiś czas temu wygrałam u Kasi peeling myjący, wygładzający od 'Joanny' o przepięknym zapachu truskawek :-)
i choć większość z Was go zna, chcę napisać o nim kilka słów..




Opakowanie: Produkt zamknięty jest na 'klik' w buteleczce wykonanej ze średnio miękkiego materiału :) kryje ona w sobie 100ml produktu.
Kolor i konsystencja: Kolor samego peelingu jest soczyście czerwony z czarnymi drobinkami, konsystencja zaś jest idealna, nie jest zbytnio zbita, ani też nie przecieka przez palce. Produkt ma w sobie sporo drobinek zdzierających martwy naskórek.
Zapach..cudowny zapach! Energetyzujący, świeży i na maksa truskawkowy, choć można wyczuć chemiczną nutkę, ale ani trochę mi ona nie przeszkadza.
Działanie: Peeling bardzo dobrze się pieni, wystarczy nałożyć go na ręce i dość szybkimi ruchami wetrzeć w ciało :) a do tego soczyście działa. Po użyciu skóra jest wyczuwalnie wygładzona i naprężona.
Ja użyłam tego peelingu podczas łuszczenia mi się skóry na nogach, po dużej dawce słońca i muszę z przykrością stwierdzić, że peeling nie poradził sobie z nią :( tarłam nogi przez dobra kilka minut, a po spłukaniu i wysuszeniu skórki nadal były. Myślę, że musiałabym w tym celu użyć mocniejszego zdzieracza :)
Cena i dostępność: Wiem, że jest dostępny w Naturze, której u mnie niestety nie ma :( a jego cena to około 6 zł :) 
Wydajność: w porządku, myślę, że takie opakowanie powinno starczyć na 6-7 użyć.



Reasumując:
Bardzo fajny peeling, nie należy do najdelikatniejszych, ale moje ciało czasem potrzebuje czegoś mocniejszego. Spełnia swoje zadanie w 100%, wygładza skórę, jednak nie radzi sobie z łuszczącą się skórą. Do codziennego użytku jest świetny, jednak na przyszłość będe wiedzieć, że przy łuszczącej skórze muszę wybrać coś mocniejszego :)

a Wy? co sądzicie?
może miałyście inne wersje? co o nich sądzicie? :)
czekam na opinie! 

trzymajcie się, buziaki :*



39 komentarzy:

  1. Miałam kiwi i był ok ;)
    w sam raz do wakacyjnej walizki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie ścierał ale zapach mnie dusił ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy go jeszcze nie miałam, ale chętnie go wypróbuję. Wszyscy mówią, że te peelingi pięknie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. te peelingi mozna tez dostać w SuperPharm za ok 5zł ;)
    Mialam o zapachu kiwi, był bardzo fajny :) lekki zdzieracz, ale dla mnie wystarczający, choć obecnie nie używam żadnego peelingu ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. aktualnie mam o zapachu kiwi, imbiru i właśnie truskawkę lubię najbardziej :))

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam ;) kiedyś były dostępne za ok 3 zł ;D !! ogólnie wolę te Tutti Frutti z Farmony ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo go lubię ;)
    Ja go kupiłam ostatnio w Realu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mialam go,jednak nie powiem ze to peeling,raczej zel do mycia z lekkimi drobinkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jakoś nie przepadam za tymi peelingami jak dla mnie za mało wydajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam z Joanyy tą nową większą wersję arbuzową i mniam-pachniałam wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo fajny, pa wspaniały zapach ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. używałam go i zjadłabym normalnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. jak znajdziesz chwilkę to zapraszam do siebie, byłabym wdzięczna za komentarz i lajka na fc; tymczasem może wzajemna obserwacja? ;)

    oczami-wery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam go wszystkie zapachy z joanny są cudne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam go kiedys i powiem że wspaniale pachnie, ale ogólnie jest jak dla mnie bardzo delikatny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest ich więcej, ale n razie wrzuciłam tylko to co miałam sfocone (co za słowo:P) ;)

    Bardzo lubię wszystkie peelingi z Joanny, choć przyznam, że rzeczywiście może podrażnić ciało jest tak mocny.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam prawie wszystkie wersje zapachowe tego peelingu i nadal uważam, że są fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam truskawkowy i bardzo lubiłam, zapach był cudowny. Ale powiem Ci że ostatnio miałam kiwi który właśnie dziś skończyłam i zapach był znacznie gorszy taki chemiczny mało kiwi jakoś w nim czułam. A z dostępnością to u nich jest bardzo dobrze bo w sklepach spożywczych też kupimy nie tylko w drogeriach :)
    A teraz mam peeling tutti frutti porzeczka i wiśnie i powiem ci jest o wiele lepszy, lepiej zdziera pachnie tak samo cudownie a nawet lepiej ;D - będzie recenzja też jego niedługo ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. moje ciało wcale nie jset delikatne, widocznie uwielbia być mocno szorowane,bo ten peeling był słaby dla niego :)
    ale uwielbiam te peelingia,le wkurza mnie,ze są takie malutkie. Nie lubię tak latać czesto po kosmetyki, tylko kupić raz a większe

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mialam kiwu i był idealny dla mojej skóry ;) chyba go znowu kupię , dzięki , że mi o nim przypomniałaś ;D takie malutkie opakowanie na wyjazd w sam raz ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie ten peeling był zdecydowanie za słaby. Ale i tak lubię peelingi z tej serii bo ślicznie pachną. Dla mnie najlepszy domowy kawowy peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. lubie takie toporne peelingi :) A ten na pewno przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jestem wierna tym peelingom, od ładnych kilku lat... i zawsze do nich wracam... teraz mam o zapachu kiwi... sprawdza się świetnie zarówno do ciała, jak i do buzi.... kocham te peelingi i tak cudownie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam chyba wszystkie jego wersje zapachowe i każda jest cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie jestem ich fanką pod względem pielęgnacji, ale bardzo lubię za zapachy, szczególnie porzeczkowy :D

    OdpowiedzUsuń
  26. też go miałam i mi przypadł go gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. uwielbiam jego zapach! Jest też w SuperPharm ;]

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeszcze nie miałam, ale peelingi uwielbiam, więc pewnie kiedyś i ten wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. lubię te peelingi z joanny bo bardzo ładnie pachną :) a co do odrostów to właśnie tego boję się najbardziej haha :D ale chyba będę je sama w domu malowała, tylko nie wiem jak to będzie żebym znów tęczy na głowie nie miała... ;x a jak się zdenerwuje to na ciemny kolor umaluje i tyle będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam te zapachy! Chociaż faktycznie peeling Joanny trochę ostrawy...

    OdpowiedzUsuń
  31. uwielbiam je- teraz zakupiłam sobie kawowy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam kiedyś ten peeling. Pachniał tak, że chciałam nim polewać lody :)

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam zapach jego żurawinowej wersji! <3

    OdpowiedzUsuń
  34. ja mialam ten i grejpfrut;) calkiem przyjemne i faktycznie dobrze peelingowaly, niektorzy mowia, ze to nie sa peelingi tylko zele peelingujace, ale jak dla mnie efekt "ścierania" byl bardzo dobry i skora pozniej byla gladka jak pupcia niemowlaczka;)

    OdpowiedzUsuń
  35. uwielbiam te peelingi :) miałam różne zapachy jednak truskawkowy to zdecydowanie mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń

każdy komentarz, który dostaje sprawia mi ogromną radość, za co bardzo dziękuje! :*
zachęcam do dodawania do obserwowanych! :)
chętnie odwiedzę Wasze blogi, więc zaproszenia mile widziane!

podobne posty.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...