obserwatorzy

czwartek, 3 kwietnia 2014

184. Co warto omijać czyli - kosmetyczne buble :-) (1)

Hej dziewczyny :-)
Witam Was w ten piękny dzień :D Jestem już po zajęciach, jeszcze jutro na 8 do 12.30 i mam weekend :D Jutro też obchodzę kolejne, 22 już urodziny :D A dopiero co 18 lat miałam hehe :D
Dzisiaj wygrałam też rozdanie u Szarony, traktuję to jako prezent urodzinowy i jest mi niezmiernie miło :-) A dzień się jeszcze nie skończył.. :p

Tymczasem przygotowałam dla Was kilka kosmetyków, które zasługują na miano BUBLA :D Nie jest ich dużo, bo tylko 4 sztuki, ale większość rzeczy które kupuję to takie polecane przez Was i nie często się zdarza, że na czymś bardzo się zawiodę. Jakoś tak mam, że wolę sprawdzić co o nim w sieci piszą niż kupować w ciemno.. Ale o szczegółach poniżej :-)

1. Adidas pure lightness dezodorant. Dziewczyny! Syf, kiła i mogiła :-) Ładny zapach, ale tylko w opakowaniu, na ciele już niekoniecznie. Do tego ochrona moim zdaniem ZEROWA. Na pewno nie spojrzę na niego więcej w sklepie i Wam też odradzam! :-)
(Kupiłam go, bo miałam w głowie niebieski adidas, który pachniał obłędnie. Chodziło mi o tę wersję białą z kolorowym korkiem. Niestety nie było jej i capnęłam tę z powyższego zdjęcia..ależ to była klapa :-)) Nigdy więcej.. Dodam, że dopiero w domu zauważyłam że to nie antyperspirant a dezodorant, ale mimo wszystko..
2. Lady Speed Stick 24/7, fruity splash, spray- następne 'cudo'. Ochrona może trochę lepsza, ale zapach tak duszący, że za każdym razem kiedy rano go używałam to pokój był dosłownie biały, a siostra zadawała mi każdego dnia to samo pytanie 'znowu to duszące 'gówno''? Serio :-) Nie ma w nim nic fajnego, co sprawiłoby że kupię ponownie.
Jeśli już to wracam do sztyftów. Nie wiem co mnie podkusiło tym razem :/ ..
3. Oriflame, Nature Secrets, Leave - In Treatment for Normal Hair Elderflower & Apple (Odżywka bez spłukiwania z jabłkiem i kwiatem dzikiego bzu) - w odżywkach w sprayu szukam praktycznie ułatwienia rozczesywania, bo moje włosy starsznie lubią się plątać. Tutaj tego nie znalazłam. Właściwie to oprócz pięknego zapachu nie znalazłam nic :-) Włosy po jej użyciu są jakieś takie sztywniejsze, twardsze, dziwaczne! Gdyby działanie było zerowe to używałabym jej chociaż dla tego zapachu, ale w takim przypadku muszę ją spożytkować inaczej :-)
4. Synergen, żel pod prysznic. Zapach średni, ale to zależy od gustu. Jednak żel słabo się pieni a do tego mam wrażenie, że wysusza moją skórę. Nie wiem jak inne żele tej firmy, ale tego Wam nie polecam :-)

Dodam że jest to oczywiście moja subiektywna opinia i zależy od moich wymagań i oczekiwań od danego produktu :-)
Ciekawa jestem czy miałyście coś i jakie jest Wasze zdanie :-)
Jeśli coś się u Was spisuje, chętnie oddam :D (dotyczy to w szczególności numeru 1 i 3 :-))


52 komentarze:

  1. Nie miałam żadnego i będę pamiętała żeby nie kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczescie nie mialam zadnego z Twoich bubli ;) Gratuluje wygranej :)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nic z tych kosmetyków, ale sama unikam wszelkich dezodorantów i antyperspirantów w sprayu, nie cierpię ich. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. To już na jutro: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!!!!!!
    A co do tych antyperspirantów z adidas- faktycznie ten z biały z niebieską nakrętką jest super i faktycznie działa.....tego dezodorantu nie miałam, no ale wiadomo dezodorant to nie to samo co antyperspirant. Ogólnie już ponad 2 lata nie rozstaję się z dove :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście nie miałam żadnego z nich i będę pamiętać żeby je omijać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do odżywki Oriflame, one faktycznie mają obłędne zapachy. Kiedyś słyszałam, że szampon o tym zapachu jest równie beznadziejny. Chciałam wypróbować, ale moje są już w takim stanie, że bałabym się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam ani jednego z tych kosmetyków które przedstawiłaś, wychodzi na to, że dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na szczęście na żaden z tych produktów się nie nacięłam i będę pamiętać, żeby omijać go z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najpierw odpisze na komentarz - potem wrócę skomentować ;D

    Co tak krótko masz zajęcia to po 1 :D Ja muszę siedzieć do tej 3 zazwyczaj a Ty o 11 już wolna :P To nie fair :(
    Przesadzasz :D Pokaż pokaż koniecznie - chce zobaczyć czy coś nam się powtarza z lakierów ;D
    za 13? To nie zle tak jeszcze w miare ale i tak za drogo :D Wole sobie kupić kilka miyo za ten 1 :D

    OdpowiedzUsuń
  10. od 18-nastki czas leci zdecydowanie za szybko;/
    miałam adidasa.;/ masakra. Zawsze kupowałam tak, jak ty ten biały z kolorową(wszystko jedno którą) zatyczką, a że nie było wzięłam raz ten(różowy akurat). Koszmar, lepki, mokry, mocny zapach no nie dało się używać.

    OdpowiedzUsuń
  11. A miałam wczoraj kupić ten dezodorant z Adidasa!

    OdpowiedzUsuń
  12. widziałam widziałam ze wygrałaś - gratuluje i zazdraszczam, ale tylko troszkę :D
    A z tych produktów - nie miałam żadnego - ale powiem Ci ze adidasa chciałam wypróbować i LSS - teraz się już zastanowię szczególnie w 2 wypadku. O odżywce czytałam dużo w sumie dobrego, choć nie wiem czy nie była to ta do spłukiwania :P
    Te zele jakoś mnie nie kusza - te opakowania jakieś takie kiczowate :D ale z Isany bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no pamiętam rzeczywiście ;D
      Ja nie jestem teraz przy kasie wiec nawet jakbym chciała to nie kupie ;D
      A jeszcze co do adidasa - to one chyba maja różne serie tych dezodorantów nie? czy tylko 1 z Twojego postu? Bo coś mi sie wydaje ze inne opakowania ich widziałam :P

      Usuń
    2. O to to właśnie te białe widziałam kiedyś na gazetce z rossmanna i tak myślałam żeby powiedzieć siostrze żeby kupiła (bo u mnie nie mam rossmanna :() ale koniec końców nie powiedziałam bo jeszcze starych nie wykończyłam :P

      Usuń
  13. Nic z tego nie miałam, ale już wiem, że mieć nie będę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam żadnego i mieć nei będę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze wiedzieć, że to taki shit, bo jeszcze bym się skusiła no coś z tej czwórki! :) Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  16. na szczęście nic nie miałam i będę omijać :d

    OdpowiedzUsuń
  17. żadnego z tych kosmetyków nie znam i nie zamierzam poznać :P

    OdpowiedzUsuń
  18. zapamiętane! będę omijać szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam całe szczęście żadnego z powyższych:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że pojawiają się takie posty, przynajmniej wiadomo czego unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. To wszystkiego najlepszego z okazji jutrzejszych urodzin! :D
    Miałam ochotę na żel Synergen, bo był nawet tani. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja właśnie kończę LSS w sztyfcie i bardzo się z nim polubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jakoś nie jestem przekonana do antyperspirantów w dezodorantach, sztyft (a w moim przypadku żel, czy co oni tam upychają) najlepszy! A co do żelu Synergen, jakoś ostatnio w Rossmannie patrzyłam na niego, ale coś mnie odrzucało i wzięłam ukochany Original Source :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Żadnego z tych produktów nie miałam, ten spray do włosów wygląda kusząco, zapach musi mieć piękny, no ale skoro nie spełnia podstawowych wymagań to nie ma co na siłę go wychwalać. To już dziś życzę Ci wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lady Speed stick miałam i też nie znosiłam tego smrodku. I te głupawe oczko przy atomizerze, nie kumam po co ono jest, mi tylko przeszkadzało.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana, juz po 12 wiec już mogę złożyć ci życzenia :D Więc..
    Życze Ci zdrówka (bez niego nie ma nic), miłości (bo ważna), ale w sumie Ty ją już masz chyba - więc jeszcze więcej miłości, sukcesów, szczęścia, uśmiechu każdego dnia, radości z życia, spełnienia marzeń - nawet tych najskrytszych i wszystkich pragnień, duuużo lakierów ;D I czego Tylko sobie życzysz :) Wszystkiego najlepszego :** Stoo lat, sto lat :**
    na koniec jeszcze coś --> https://www.youtube.com/watch?v=bJ7B9x027uc :D Oglądnij do końca :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaka była moja radość kiedy zakupiłam mgiełkę do włosów Oriflame...ten zapach mnie tak kusił, że nie mogłam wytrzymać. No i co, na zapachu zachwyt się skończył. Jedynie sprawdza się wtedy, kiedy mam mop na głowie i włosy potrzebują ujarzmienia. Trochę przyklapną dzięki niej, ale tak to kompletnie nic nie robi. Nic a nic.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wszystkiego dobrego :*
    dezodorant z Rexony lubię, chociaż w sumie mam inną wersję, więc może inaczej pachnie, a co do żelu mam takie samo zdanie.. do tego ta konsystencja ;/

    OdpowiedzUsuń
  29. Kochana, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)! Zdrowka przede wszystkim, spelnienia marzen, 100 lat :*** Zycze Ci milego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Haha ; nie wiem skąd wzięła mi się ta Rexona ^^
    w każdym razie chodziło mi o ten dezodorant :)

    OdpowiedzUsuń
  31. miałam kiedyś ten dezodorant z adidasa, zapach mi się podobał ale i tak do oddałam.
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mialam tylko Lady Speed Stick i był w miarę ok, ale wolę Niveę ;))

    OdpowiedzUsuń
  33. dobrze, że nic z tego nie miałam :D
    do rozczesywania polecam spray avon morela maslo shea
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie w roli odżywki w sprayu sprawdza się ostatnio hydrolat z dodatkiem gliceryny :) a w kwestii antyperspirantów od lat jestem wierna Garnierowi i już dawno nie próbowałam nic innego ;)

    Zaproszenia mile widziane, zatem zapraszam do siebie, również na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. zgadzam się LSS to totalna porażka

    OdpowiedzUsuń
  36. Żel Synergen też miałam i był bardzo przeciętny, nawet zapach mi się nie spodobał :/

    OdpowiedzUsuń
  37. Hey doll,

    You got a great blog, would you like to follow each other !

    Keep in touch
    www.beingbeautifulandpretty.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Kiedyś miałam mleczko do ciala z Synergen, taki bubel to chyba nigdy w zyciu mi się nie trafił! Poza pudrami to nie patrzę na nic z tej firmy!

    OdpowiedzUsuń
  39. Lady Speed Stick z tym, ze inna wersje mam i ubie baaardzo! Nawet u mnie w denku sie dzisiaj pojawil :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm skoro Ci nie przypadl do gustu to chyba nie bede ryzykowała zakupy bulba. :D
      a z Synergen miałam pseudo peeling do twarzy, ojeny co to był za bubel!

      Usuń
  40. Przede wszystkim wszyyyystkiego najlepszego! :)
    Co do Lady Speed Stick to przyznam, że przez długi czas używałam ich sztyftów - ładnie pachniały i świetnie chroniły. Po jakimś czasie przerzuciłam się na żele i to był wielki błąd. Zawartość Aluminium jest w nich znacznie wyższa, co zaowocowało mega przykrym zapaleniem węzłów :( Ręką ruszać przez prawie 3 tygodnie nie mogłam :( Teraz używam dezodorantów bez aluminium.
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy

    OdpowiedzUsuń
  41. Spełnienia marzeń kochana :* Gratuluję wygranej ;)
    Szkoda, że te produkty się u Ciebie nie sprawdziły, no ale przecież takie już nasze kosmetyczne życie - nie wszystko może być idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. na szczęście żadnego z tych produktów nie miałam :) będę wiedziała już co omijać

    OdpowiedzUsuń
  43. Kiedyś uwielbiałam Lady Speed Stick ale w sztywcie a raczej żelu... To było wieki temu...

    OdpowiedzUsuń
  44. Lady ... używałam dawno temu. Nie wiem czemu przestałam....?
    Będę uważać na te kosmetyki :) Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń

każdy komentarz, który dostaje sprawia mi ogromną radość, za co bardzo dziękuje! :*
zachęcam do dodawania do obserwowanych! :)
chętnie odwiedzę Wasze blogi, więc zaproszenia mile widziane!

podobne posty.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...